Przy okazji stwierdziłam, że koniecznie muszę mieć Minos w swoim stosie chustowym, zatem Violę właśnie sprzedałam a moja osobista Minos leci do mnie z Niemiec.
Najchętniej zatrzymała bym je wszystkie i jaszcze sobie dokupiła Sunset i Azurro :) może nawet Pastell...
ale na szczęście nie mam dodatkowych środków na to, bo bym ostatecznie miała wszystkie kolory :P
Miękkość tych chust kompletnie mnie zauroczyła, no i oczywiście wygoda ich noszenia, mimo iż syn swoje waży, nie czuć tego :)
a więc wszystkie Liski razem:
a na koniec mój stos na dziś:
i zestawienie zmian w ostatnich miesiącach (don't ask)
brak tu tylko Girasola Jungle, który jest u mnie, ale niestety nie mój
niestety bo to jest moje prywatne idealne zestawienie kolorów :)
