Liskowy tydzień u mnie :D We wtorek zawitała pożyczona Lisca Minos i zachwyciła mnie z biegu. Cudownie mieniąca się zaskakującym doborem kolorów- genialnie wyszła ta chusta. Do tego idealnie puchata, ahh
A przed godziną dtarła wyczekana i wyszukana Lisca Rosso!
Jedno z moich ulubionych zestawień kolorystycznych, pure love
pozwolę sobie zasypać Was zdjęciami :)
od góry: Rosso, Viola, Minos
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz